Gra o schron

(Sezon: na Leszcza, Epizod: pięćsetnasty, Odcinek: Trzy Całe i jedna siódma)

Obudziłem się zlany potem. Ten sen nie dał mi spokoju. Tylko trzydzieści wyświetleń w tym tygodniu na Instagramie, a już piątek… Trzydzieści? To żart jakiś? Focie były profeska, sześciopak i te sprawy z ładnym tłem. To może zdarzyć się tylko w nocnym koszmarze spowodowanym wypiciem nieco za późno jednej szklaneczki szlachetnego trunku. Był bez lodu, tak Anastazja ma pewien problem ze sobą, jak można nie pamiętać wstawić jak zwykle lód do zamrażarki? Mógłbym jeszcze dać jej taryfę ulgową zanim zrobię kolejną awanturę w tym tygodniu. Wczoraj przyznała się, że coraz mniej znajomych obserwuje jej wpisy na fejsie. Z 250 znajomych zaledwie około 50-ciu polubiło jej ostatnie zdjęcia z naszym Pimpusiem. On jest taki słodki, czy Ci ludzie nie mają mózgu, uczuć żadnych? Ustaliliśmy w związku z tym wczoraj, że pójdziemy do terapeuty. Dobrego specjalistę poleciła nam Jessica, która w zeszłym roku korzystała z jego usług, gdy odszedł Andy… Andy ach ten Andy, pamiętam jego czułą mordkę i jak ładnie aportował…

Trzeba się ubrać, zaraz piąta, w parku będzie pusto, będzie można pobiegać, potem zimny prysznic, kawa, obudzę Tasi, niech wyprowadzi Pimpka i będę mógł zejść do garażu. Do mojego schronu gdzie gromadzę swoje skarby. Antwerpiusz chciałby mieć takie skarby jak ja – niedoczekanie z tej jego pensyjki w marnym urzędzie może jedynie pomarzyć o dźwięku V – ósemki, którym obudzę paru sąsiadów. Niech czują drżenie swego polbruku w swych marnych chałupkach, że nadciąga Pan i Władca w swym matowym rumaku…

Reklamy

Opublikowane przez tomaszniezakwinu

Nie jestem kobietą jak można się domyśleć z nazwy i to chyba wystarczy.

Join the Conversation

5 Comments

  1. 😉
    No właśnie, chciałam powiedzieć, że brak konta na Facebooku to nie tylko kwestia wieku ;-))
    Choć nie wrzucałabym oczywiście wszystkich do jednego worka.
    Wiek odgrywa ważną rolę, z pewnością gdybym była teraz nastolatką, specjalnie nie miałabym wyjścia. Poza tym to podobno wciąga. Więc może lepiej na wszelki wypadek nie ryzykować utraty czasu? 😉

    Zaskoczyłeś mnie ujęciem tematu ;-))
    Polecam blog Nitagera: http://nitagerus.blogspot.com/

    Polubienie

  2. Nie mam fejsa mam bloga więc pewnie nie różnię się…
    Obserwuję statystyki, więc nie różnię się…
    Zdjęcie a wpis, co za różnica…
    I jeszcze się tam gdzieś udzielam, co za różnica…

    Polubienie

  3. Dla kogoś może nie być. Zresztą nie chodzi o to, żeby ten ktoś ją widział. Dla mnie to nieważne. Ja mam potrzebę rozmawiania. Dzielenia się myślami. Mam miejsce, gdzie mogę to robić bez ograniczeń, nawet jeśli nikt mi nie odpowiada 😉 Sprecyzowanie tego, co się gdzieś tam kłębi, pomaga, układa w głowie. Czasem chcę coś z siebie wyrzucić. Mam taką możliwość. Mam możliwość opisania, aby nie zapomnieć.
    Facebook tego nie zapewni. On zapewnia co innego, czego ja z kolei nie potrzebuję.
    Bez wartościowania.
    Ja nie neguję tych narzędzi. Tak jak napisałeś – zależy do czego się ich używa.
    Np. kiedy widzę, że pięciolatek w gabinecie patrzy mi zachłannie na usta, kiedy mówię, bo potrzebuje obserwować układ narządów mowy jak roczne dziecko, a mama w tym czasie ma problem z powstrzymaniem się przed patrzeniem w ekran smartfona, to przychodzi się załamać. Niech już lepiej idzie w czasie tej godziny na zakupy.

    Polubienie

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: