Świąteczne szare pejzaże

Ufff, jeszcze tylko jutro, choć to będzie najgorsze. Dwa ostatnie dni poza obowiązkami świątecznymi udało mi się zrelaksować odrobinę: a to dziś: Oczywiście nie licząc relaksu w postaci jedzenia i picia, chociaż niektóre z moich organów relaksem by tego nie nazwały. Chciałem jeszcze coś dopisać, ale nie będę się wywnętrzniał bo i po co 🙂 […]

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij